niedziela, 10 lipca 2016

Dieta ketogeniczna, wpływ na organizm i cholesterol

Na temat diety ketogenicznej możemy znaleźć bardzo dużo sprzecznych informacji. Często są one bardzo skrajne, jedni ją wychwalają, inni uważają za zabójstwo dla organizmu. Zarzuty jakie słyszymy to brak witamin i ten straszny cholesterol.
Jak więc jest naprawdę ?
Specjalnie dla was prowadziłem rzetelne notatki, którymi się z wami podzielę. Dietę ketogeniczną rozpocząłem pod koniec marca i byłem na niej przez trzy pełne miesiące: kwiecień, maj i czerwiec. Była ona połączona z ujemnym bilansem energetycznym (troszeczkę zbyt dużym). Każdego dnia wpisywałem kalorie, makroskładniki i wagę:

dieta ketogeniczna makroskładnikidieta ketogeniczna makroskładniki
dieta ketogeniczna makroskładniki

Kilka razy zapomniałem wpisać dane w tabelkę, macie wtedy "-", oraz zdarzyła się jakaś drobna impreza i obżarstwo :)!
Im częściej stosuję dietę ketogeniczną, tym jestem bardziej niedbały. Kiedyś limit węglowodanów starałem się bardzo mądrze zagospodarować, bo witaminki, bo zdrowie. Teraz z lenistwa różnie z tym bywa... jem "co się nawinie".
Po zakończonej diecie ketogenicznej zrobiłem badanie krwi, było dokładnie tak jak się spodziewałem:

dieta ketogeniczna cholesterol

Z moimi wynikami jest jeden problem, jestem bardzo kiepskim przykładem, ponieważ zawsze podstawową morfologię mam bardzo niską, a białe krwinki poniżej normy.
Ciekawie wygląda sprawa z cholesterolem, po zakończonym cyklu diety ketogenicznej wynik jest zawsze bardzo podobny, konkluzja nasuwa się sama, chcecie naprawić swój cholesterol - jedzcie tłuszcze !

wtorek, 31 maja 2016

Dieta ketogeniczna, poszukiwanie informacji

Wiedzę dotyczącą diety ketogenicznej można podzielić na dwie dziedziny. Pierwsza czysto medyczna i matematyczna dotycząca samej diety, proporcji makroskładników i ich przeliczania, druga praktyczna, czyli kuchnia.
Osoby szukające informacji o diecie ketogenicznej bardzo szybko zauważą... że jest bardzo niewiele informacji.
Dietetycy ? - cisza !
Lekarze ? - cisza !
Literatura medyczna, podręczniki, uczelnie medyczne - cisza !
Jedynie "dietetycy sportowi" najczęściej powiązani z kulturystyką mogą się w tym temacie wypowiedzieć.
Dlaczego ? Przecież ta dieta jest niezwykła i odkryto ją już kilkadziesiąt lat temu ! Możemy doszukiwać i dopatrywać się wielu teorii spiskowych, fakty jednak pozostają faktami, mamy bardzo niewiele informacji.
Zacznijmy od internetu, to co możecie znaleźć w "polskim internecie" niespecjalnie do czegokolwiek się nadaje. Większość stron to przekopiowane teksty strona ze strony odrobinę pozmieniane, oraz drobne artykuły w większych portalach, które temat traktują zbyt ogólnie. Dochodzi do tego masa niebezpiecznych tekstów, gdzie autorzy poprzez dietę ketogeniczną rozumieją tylko wyeliminowanie węglowodanów, a przecież jest to cały złożony proces odżywiania !
Niezbędne jest poszukiwanie źródeł anglojęzycznych, jeżeli jesteście zainteresowani, to na początek sprawdźcie stronę: http://www.ruled.me/ oraz frazę ketogenic diet.
Co z literaturą ? Podobnie jak z internetem ! Niedawno pojawiła się pewna pozycja, jako pierwsza polskojęzyczna i jedyna mi znana:

dieta ketogeniczna informacje
źródło: http://www.empik.com/dieta-ketogeniczna-jak-odzyskac-zdrowie-dzieki-tluszczom-fife-bruce,p1106907677,ksiazka-p
Książkę przeczytałem, jest to dobry zbiór informacji, który warto przeczytać.
Link do empiku: link

środa, 13 kwietnia 2016

Efekt JOJO

Dzisiaj będzie żartobliwy tekst o rzeczach poważnych: efekt jojo, czyli o tym jak różne "diety" powodują tycie !


Wyobraźmy sobie pana Roberta, zapuściło się biedne chłopisko, cierpi na miażdżycę (czyt. jak siedzi, to mu brzuch jaja miażdży).
Zapadła wielka decyzja, pan Robert będzie się odchudzał !!!
Ponieważ Robert jest bardzo mądry i na jedzeniu się zna, zrobił sobie dietę sam ! Nie je kolacji, na obiad jakieś warzywka z ryżem, śniadanie mało istotne - ot, typowa mądrość ludowa !
Teraz szok, dieta DZIAŁA !!! Pan Robert schudł w tydzień 4kg i leci dalej !
Przeanalizujmy sytuację, rozpasany organizm Roberta przyzwyczajony do nadwyżki energetycznej nagle dostaje mniej niż połowę tego co potrzebuje. Ewolucyjnie jesteśmy świetnie przygotowani do przetrwania trudnych czasów (głodów, klęsk żywiołowych, wojen itd.), będziemy słabi, zmęczeni, nasz metabolizm potrafi zwolnić o około 40%, zanim się to jednak stanie, musi minąć "chwilka", to jest właśnie ten czas, w którym Robert tak świetnie, szybko i skutecznie chudnie na swojej diecie cud !
Robert schudł już ponad 8kg, wychwala swą mądrość i skuteczność diety, jednak powoli zaczyna coś się psuć... organizm Roberta świetnie i szybko przystosował się do nowej sytuacji !
Robert już nie chudnie, jest słaby, głodny i zły...
Co robić dalej ?
Oczywista oczywistość, trzeba jeść jeszcze mniej !
Minęły 3 miesiące, Robert jest już u kresu sił na swojej diecie, zmęczony, rozdrażniony i .... wiecznie głodny !!! Efekty oczywiście są, schudł ponad 10kg !
Organizm Roberta zaistniałą sytuację odczytuje jako najstraszniejszy z możliwych kataklizmów, metabolizm spowolniony prawie o połowę, wszystkie mechanizmy obronne postawione w pełnej gotowości, cały organizm nastawiony na jak najmniejsze użycie energii i jak najefektywniejsze jej magazynowanie.
Nadszedł ten dzień, Robert kończy z dietą, przecież 10kg to całkiem niezły wynik, trzeba sobie zrobić przerwę !
Robert zaczyna jeść normalnie, jak przed dietą !
Jest tylko jeden mały problem... te wszystkie mechanizmy obronne, spowolniony metabolizm itd. działają !!!
Efekt ? Wszystko co stracił w 3 miesiące odzyskał w 1,5 miesiąca, a organizm jeszcze się nie uspokoił (może minąć kilka dobrych miesięcy, zanim naprawi się nam metabolizm po głodówkowych dietach).
Tak oto powstaje efekt jojo, jo-jo, a może yoyo ?:)?